Bezpłatne konsultacje rehabilitacyjne w Modern-Reh
14.04.2026Plantcrossing – adoptuj roślinę, przekaż sadzonki lub wymień
14.04.2026Wiosenne porządki w Mysłowicach
14.04.2026System kaucyjny w Polsce – zyski i wyzwania
02.04.2026Zadbaj o zdrowie i weź udział w bezpłatnych badaniach
02.04.2026Staż pracy na nowych zasadach
Radni od podsłuchu – lokalna wersja Sowy & Przyjaciół
Trudno o bardziej żenujący obraz samorządowca niż ten, który zamiast argumentów wyciąga z kieszeni dyktafon. Historia zna takie numery: taśmy Oleksy’ego, Renata Beger z ukrytą kamerą, afera podsłuchowa w warszawskich restauracjach. Za każdym razem efekt był ten sam – wstyd, kompromitacja i utrata zaufania obywateli.
Radni, którzy uciekają się do takich sztuczek, pokazują jedno: brak odwagi, brak klasy i brak szacunku. Bo kto ma rację i argumenty, ten mówi wprost. Kto ich nie ma, ten nagrywa z ukrycia. Mysłowice zasługują na poważną debatę, nie na amatorskie prowokacje rodem z kiepskiego serialu. Nagrywanie prezydenta bez zgody to nie tylko brak kindersztuby, to haniebny proceder, który wpisuje się w najgorsze tradycje polskiej polityki.
Miasto Mysłowice poszukuje kandydatów na stanowisko: Radny-Podsłuchiwacz.
Zakres obowiązków:
- zamiast czytać dokumenty i przygotowywać się do sesji – włączać nagrywanie;
- zamiast rozmawiać twarzą w twarz – chować mikrofon w kieszeni;
- zamiast mieć argumenty – liczyć na „sensację” z ukrycia;
- zamiast pracować dla mieszkańców – produkować „taśmy prawdy” rodem z kiepskiego serialu.
Wymagania:
- brak odwagi cywilnej;
- brak kindersztuby;
- chęć powtarzania haniebnych praktyk znanych z afer: taśmy Oleksy’ego, Renata Beger, Sowa & Przyjaciele;
- zdolność do kompromitowania nie tylko siebie, ale i całego samorządu.
Oferujemy:
- powszechny wstyd;
- utratę zaufania społecznego;
- miejsce w podręczniku pt. „Jak nie uprawiać polityki lokalnej”;
- wieczną łatkę „radnego z dyktafonem”.
Uwaga! To stanowisko nie przewiduje pracy dla dobra miasta. Liczy się tylko rozgrywka polityczna i tania sensacja. Kandydaci, którzy zamiast mikrofonu wolą merytoryczne argumenty, niestety się nie kwalifikują.