Strona główna /
Inne / Szpitalna propaganda i obłuda radnego KO!
14.11.2025

Szpitalna propaganda i obłuda radnego KO!

„Wy sobie piszecie, rosną straty, a szpital dogorywa” - powiedział w trakcie ostatniej sesji Rady Miasta jeden z największych „gwiazdorów” Koalicji Obywatelskiej z Mysłowic - radny…Krzysztof Bąk! Komentarz ten dotyczył przedstawionego radnym raportu o stanie Szpitala nr 2 w Mysłowicach, a skierowany był zarówno do kierownictwa szpitala, jak i władz miasta.

I tu powstaje pytanie, czy oby na pewno to dobry adres? Otóż nie, bo miasto jak i zarząd szpitala w jednej bardzo kluczowej kwestii mają całkowicie związane ręce. Chodzi oczywiście o Narodowy Fundusz Zdrowia, czyli głównego płatnika szpitala.

W ostatnich miesiącach NFZ znalazł się w takiej zapaści finansowej, w jakiej jeszcze nigdy w historii nie był. Odbija się to w sposób bardzo bolesny na kondycji finansowanych przez niego szpitali, w tym placówki medycznej w Mysłowicach.

NFZ nie tylko nie płaci za tzw. nadwykonania zabiegów, aktualnie zalegając z tego tytułu prawie 2 mln złotych szpitalowi z Mysłowic. Do tego nie wypłaca placówkom medycznym pełnej kwoty kontraktu, tylko robi to w ratach wypłacając np. 60% całego kontraktu, w momencie gdy na koncie szpitala powinna pojawić się cała suma zawarta w umowie z NFZ. Jak w obliczu tego typu niezrozumiałych ruchów finansowych Narodowego Funduszu Zdrowia, szpitale takie jak „dwójka” z Mysłowic mają normalnie funkcjonować?

Rok temu Ministerstwo Zdrowia będące w rękach KO (jak nasz radny Bąk) szeroko omawiało reformę, która miała objąć m.in. sposób finansowania szpitali. Jednak jak na razie w sprawie nic się nie zmieniło na lepsze, a jest wręcz gorzej. Nie zmienia to faktu, że choć chcieliby tego radni KO czyli opozycji Wójtowicza – na razie nie ma mowy o zamykaniu Szpitala nr 2. w Mysłowicach i mowy o tym nigdy nie było. Co więcej dzięki zdobytym z zewnątrz środkom, szpital właśnie rozpoczął rozbudowę o dodatkowy oddział, aby w przyszłości pozyskać większe dofinansowanie.

Panie radny! Mamy taką propozycję. Może wraz z pozostałą dwójką specjalistów od spraw medycznych, radnymi Tomankiem i Roncoszkiem, wybierze się Pan do Ministerstwa Zdrowia i porozmawia z politycznymi kolegami o sprawiedliwym finansowaniu Szpitala nr 2 w Mysłowicach jak i innych jednostek w regionie?

Przecież to Wasi ludzie tworzą aktualnie rząd i obsadzają najważniejsze stołki w ministerstwach. Łatwo się atakuje, ale już trudniej konstruktywnie działać i samemu coś dobrego zrobić dla miasta i jego mieszkańców. Więc skoro nie chce Pan pomóc, to może czas najwyższy zamilknąć, nie ośmieszać się i nie przeszkadzać?