Strona główna /
Inne / Szaleństwa dyspozycyjnej redaktor Grażyny
14.11.2025

Szaleństwa dyspozycyjnej redaktor Grażyny

Była „dulszczyzna”, jest „haszczyzna”. Znów jest głośno o redaktor Grażynie Haskiej, która na co dzień odpowiada za jedną z gadzinówek Koalicji Obywatelskiej z Mysłowic. Znana z prowokacyjnych zachowań na sesjach, jak również komisjach, teraz jak wynika z relacji mieszkańców, Grażyna dała prawdziwy popis chamstwa i prostactwa na jednym ze spotkań w sprawie nowego kształtu miejskich dzielnic. O co chodzi?

Spotkania w sprawie granic dzielnic w Mysłowicach są przede wszystkim dla mieszkańców, którzy w ich trakcie mają zgłaszać radnym miejskim swoje cenne uwagi. Gdy jedna z mieszkanek będąca na takim spotkaniu w dzielnicy Larysz, chciała merytorycznie i publicznie porozmawiać z obecnymi tam radnymi, Grażyna miała jej powiedzieć – „Siedź cicho babo!”. I o ile takie zachowanie redaktor Haskiej znanej z braku kindersztuby nie dziwi, to całkowicie szokuje zachowanie radnych Koalicji Obywatelskiej będących świadkami tej sytuacji. Gdy zbulwersowana mieszkanka pytała kim jest ta Pani i co ona tu robi, ci najpierw udawali, że jej nie słyszą, a potem nie potrafili wprost podać imienia i nazwiska dyspozycyjnej Grażyny, a w kuluarach nazwali ją…„przedstawicielem mediów”.

Chciałoby się powiedzieć – „nie róbmy z toalety perfumerii” słysząc, że Grażyna znana z braku obiektywizmu i siania fermentu w swoim pożal się Boże portalu jest „przedstawicielem mediów”, jednak jeśli już ją w takie ramy ujmować, to na pewno zachowanie tego typu jej nie przystoi.

Tekst jaki padł z ust Grażyny wspomniany powyżej, był tylko jednym z kilku, bo ta również zaatakowała słownie innego mieszkańca, który dopytywał o szczegóły zaproponowanych zmian. Radni KO będący na miejscu byli jakby głusi na zachowanie Haskiej i ze strachem w oczach przypatrywali się festiwalowi chamstwa. Czy się jej boją? Czy po ostatnich wyborach gdy na łamach „portalu” opluwała co rusz Wójtowicza i jego ludzi, aż tak wzmocniła swoją pozycję w sztabie KO?

Na te pytania oficjalnej odpowiedzi pewnie nie usłyszymy, ale radni KO, którzy na spotkaniu w sprawie kształtu dzielnic byli obecni na pewno przeczytają odpowiednią skargę na temat braku reakcji na „haszczyznę” (pseudo) redaktor Grażyny.