Klikając na link możesz zapłacić nawet kilkaset złotych. Uważaj na lege-artis.edu.pl!

18 sierpnia 2014

Drukuj artykuł
Kategoria:
Porady prawne

Niniejszy artykuł niech będzie przestrogą dla wszystkich internautów, a szczególnie przedsiębiorców, przed tym w co klikają w Internecie, gdyż wystarczy moment i możemy zapłacić za naszą nieuwagę nawet kilkaset złotych. Przykładem tego jest serwis www.lege-artis.edu.pl

Powyższy serwis reklamuje się jako ekskluzywny internetowy serwis prawno edukacyjny z misją i pięknymi wartościami, jednakże jest w rzeczywistości „pułapką” wprowadzającą w błąd internautów, a w szczególności przedsiębiorców, którzy zarejestrują się w serwisie.

Na jakiej zasadzie działa serwis?
Serwis De lege artis pobiera ze strony Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej adresy e-mail przedsiębiorców, a następnie generuje spersonalizowaną podstronę dla konkretnego przedsiębiorcy. Podstrona zawiera wszystkie dane przedsiębiorcy, a następnie link do niej jest przesyłany na adres e-mail pobrany z CEiDG, z krótkim dopiskiem.

Większość przedsiębiorców zainteresowanych treścią maila, zwłaszcza, że mail pochodzi z domeny z końcówką edu.pl, co sugeruje, że mamy do czynienia z serwisem edukacyjnym klika w niego. Pod linkiem kryję się długi regulamin wraz z polityką Cookies podobną do tych, która jest dostępna na wszystkich stronach internetowych, co wprowadza mylnie w błąd. W regulaminie i polityce Cookies zamieszczone są informacje o tym, iż dostęp do serwisu jest płatny. Strona wymaga akceptacji, a więc większość klika przycisk akceptuję, po czym otrzymuje fakturę do zapłaty na kilkaset złotych. Internauci pozostają w przekonaniu, iż akceptują politykę Cookies, w rzeczywistości zawierają umowę z serwisem de lege artis na dostęp do płatnych treści.

Jakie rozwiązania problemu?
Jeżeli padliśmy ofiarą przedmiotowego serwisu nie powinniśmy opłacać otrzymanej faktury, rozważmy zgłoszenie przestępstwa do prokuratury, a nadto powinniśmy wysłać do serwisu oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego po wpływem błędu, z ostrożności również oświadczenie o wypowiedzeniu umowy. Nie ma w niniejszej sprawie jednego właściwego rozwiązania, gdyż jak zawsze rozwiązanie przyniesie praktyka i orzecznictwo sądów, jednakże istnieją podstawy i argumenty za tym aby uznać, iż umowy zawarte z tym serwisem w opisany wyżej sposób są nieskuteczne.

O Autorze

Wojciech Berendowicz

Od urodzenia mieszka w Mysłowicach i wiąże z tym miastem swoją przyszłość. Z wykształcenia prawnik, udziela bezpłatnych porad pranwych. Pracuję według zasady mówiącej, że „sukces podejmowanych działań jest mierzony ilością poświęcanego im czasu.

Inne posty tego autora

gazeta_myslowicka logo-tvmyslowice