Max - pies niewidzialny dla świata!

30 listopada 2018

Drukuj artykuł
Kategoria:
Komunikaty

„Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszkają, mącą w naszych sercach, a potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić…”  Max- W jego sprawie nie było ani jednego telefonu, a on od ponad roku wciąż czeka, lecz powoli traci nadzieję.

Max (nr ewid. 030217/30) to średniej wielkości piesek, który w schronisku przebywa od lutego 2017 r. Podczas pierwszych spacerów wolontariackich, nie chciał dać założyć sobie obroży - widok smyczy go przerażał. Tak jakby miał z tym faktem bardzo złe skojarzenie i przeraźliwie się bał. Aktualnie nie ma żadnego problemu z zapięciem smyczy, a spacerki to dla niego ogromna radość i przyjemnoś. Nadal nie lubi gdy dotyka się go w okolice szyi. Jednak codziennie pracujemy nad tym, aby dotyk nie kojarzył się Maxowi z bólem i już widać efekty. Mimo tego lepiej żeby nie zamieszkał w domu, gdzie przebywają małe dzieci. Dzieci nie zawsze potrafią zrozumieć, że pies nie życzy sobie ich przytulania, pieszczot.

Mimo tego, że Maxa otaczają kraty potrafi cieszyć się na widok człowieka, którego radośnie wita szczekając. Jest łakomczuchem, chętnie zjada smaczki z ręki opiekuna. Zawsze z przyjemnością towarzyszy człowiekowi. Max lubi ludzi i jest do nich przyjaźnie nastawiony. Ich towarzystwo daje mu radość i sprawia, że jego pyszczek jest zawsze uśmiechnięty, a czas spędzony z wolontariuszem jest jego najlepszym czasem w ciągu dnia.
Jest sympatycznym, wdzięcznym i grzecznym psiakiem. Na pewno wniesie dużo radości do domu. Ładnie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Zawsze kroczy przy nodze opiekuna. Do innych psów nie przejawia agresji. Dobrze czuje się w towarzystwie psiego kolegi. Nie znamy reakcji Maxa na towarzystwo kotów.

Po zachowaniu Maxa widać, że mógł być kiedyś bity. Dlatego szukamy dla niego odpowiedzialnego i cierpliwego opiekuna, który pokaże mu, że człowiek potrafi również kochać, a nie tylko krzywdzić. Prosimy o przemyślaną adopcję, by Max nie musiał znosić kolejnych cierpień.

Zapraszamy na spacery zapoznawcze w towarzystwie wolontariusza (w naszym schronisku nie ma adopcji "z marszu", lecz dopiero po kilku spacerach zapoznawczych zapada decyzja o adopcji). Podpisując umowę adopcyjną potencjalny opiekun wyraża zgodę na wizytę po adopcyjną. Przypominamy, że nie wydajemy psów na łańcuch, one czują i cierpią tak samo jak ludzie.

Po adopcji potencjalny opiekun musi liczyć się z tym, że pies nie może z dnia na dzień zostać sam w mieszkaniu na 8h. Zawsze prosimy potencjalnego opiekuna, aby po adopcji zorganizował sobie kilka dni wolnego i spędził czas z psem, aby ten miał możliwość zaufania człowiekowi i przyzwyczajenia się do nowego otoczenia.

Psiak aktualnie przebywa w:
Toz Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Mysłowicach (woj. śląskie),
ul. Sosnowiecka 16 tel. 32 316 08 85
Przyjdź i poznaj Maxa. Może to właśnie twoje serce skradnie?
Kontakt w sprawie Maxa z wolontariuszką: 515 725 939.

O Autorze

Iwona Chajto

Mysłowiczanka z wyboru, dziennikarka społeczna zajmująca się sprawami miejskimi, ekologią i prawami zwierząt. Zapalona działkowiczka.

Inne posty tego autora

gazeta_myslowicka logo-tvmyslowice