Czy w życiu można mieć tylko pecha ?

10 lipca 2018

Drukuj artykuł
Kategoria:
Komunikaty

Historia Miszy pokazuje, że mimo iż nasza urocza kotka, przetrwała to, co najgorsze i na przekór wszystkiemu żyje to nawet teraz nie jest jej dane, zaznanie pełni szczęścia... Większość dnia musi spędzać w klatce, gdyż ze względu na dużą ilość kotów nie możemy zapewnić jej innych warunków. Zwyczajnie brakuje miejsca.

Misza, mimo iż rozczula każdego to nikt do tej pory nie pytał o możliwość adopcji – a przecież te krótkie chwile spędzone z człowiekiem, nigdy nie zastąpią jej prawdziwego domu. Ponadto, niestety leczenie kotki jak do tej pory wyniosło sporo ponad 1000 zł. Już sam zabieg, przy tak dużej ilości innych wydatków to duże obciążenie finansowe dla schroniska.

Oczywiście można było zaniechać próby ratowania jej życia, ale w tym wypadku nie było o tym mowy. Szansa na przeżycie była, więc warto było zaryzykować operację i chociaż łapki nie udało się uratować to Misza żyje – a to najważniejsze.

Misza niecierpliwie czeka na „swojego” człowieka, który otoczy ją odpowiednią opieką. Dla naszej podopiecznej szukamy domu niewychodzącego(z zabezpieczonym balkonem), w którym będzie mogła poczuć się bezpiecznie. Przy adopcji kotki wymagana jest też zgoda na wizytę przed i po adopcji.

Kontakt z wolontariuszem 576 949 461(jeśli nie odbieram sms -oddzwonię!

 

O Autorze

Iwona Chajto

Mysłowiczanka z wyboru, dziennikarka społeczna zajmująca się sprawami miejskimi, ekologią i prawami zwierząt. Zapalona działkowiczka.

Inne posty tego autora

gazeta_myslowicka logo-tvmyslowice